Od najmłodszych lat towarzyszą nam różne porady i przekonania nt. miłości i związków z innymi ludźmi, takie jak np. „Kto się czubi ten się lubi” lub „Przeciwieństwa się przyciągają”. Dziś zajmiemy się drugim z nich.
Prokreację ssaków, a więc i ludzi, determinuje płeć – do zapłodnienia dochodzi w wyniku aktu seksualnego odmiennych płci, gdyż każda z nich dysponuje osobnym typem komórek rozrodczych, których dopiero połączenie warunkuje powstanie nowego życia. Przeciwieństwo płci jest więc uwarunkowane istnieniem dwóch płci czy założeniami dymorfizmu płciowego .
Ale czy to, co działa na poziomie biologii, może mieć przełożenie na nasze najważniejsze życiowe wybory?
Jednym z warunków naszej atrakcyjności dla partnera jest nasza odrębność. Nasza odmienność. To, co jest inne wydaje się pociągające i atrakcyjne. Ale czy dobór na zasadzie inności warunkuje szczęśliwy związek?
Z biologicznego punktu widzenia, różnice między partnerami przekazującymi swój materiał genetyczny w procesie rozmnażania są szczególnie pożądane. Możemy pamiętać z lekcji biologii lub historii, że mieszanie się genów zbliżonych, podobnych do siebie (np. od osób spokrewnionych ze sobą) prowadzi do degradacji materiału genetycznego. W rezultacie dzieci z takich związków rodzą się z różnymi chorobami i dysfunkcjami. Tego typu krewniacze, zwane też wsobnym –ograniczonym do zamkniętego kręgu osób – rozmnażanie się, było powodem chorób genetycznych. Szczególnie w elitarnych kręgach władzy od starożytności do baroku, od faraonów po europejskie monarchie.
Zróżnicowanie genetyczne, różnorodność wymienianego materiału genetycznego jest zatem warunkiem zdrowia płodu, potem dziecka i w końcu dorosłego człowieka. W końcu całe nasze życie zapisane jest w genach, a nasz genotyp kształtuje się właśnie w momencie zapłodnienia.
W codziennym życiu przeciwieństwa wcale nam nie pomagają. Ludzie, którzy są bardzo odmienni od nas są dla nas niezrozumiali. Ich decyzje i sposób zachowania często odbieramy jako trudne do zaakceptowania i musimy włożyć wiele wysiłku, by móc z nimi efektywnie współpracować. Przykładowo do współpracy zaleca się tworzenie zespołów złożonych z osób o różnych osobowościach, w praktyce ich współpraca może nie być wolna od konfliktów. Od dojrzałości tych osób będzie zależało czy będą one konstruktywne, czy destruktywne.
Osoby rejestrujące się na portalach randkowych wypełniają kwestionariusz testu, który pomaga dopasować do nich potencjalnych partnerów. Dopasowanie to osadza się zarówno na podobieństwie jak i na komplementarności.
Komplementarność to innymi słowy uzupełnianie się pewnych cech. Osoba przejawiająca potrzebę pomagania, opiekowania się drugą osobą jest komplementarna wobec tej, która takiej opieki potrzebuje – nie lubi ponoszenia odpowiedzialności, ma trudności z decyzyjnością itp.
Ostatecznie jednak wśród par mających za sobą długoletnie pożycie, nierzadko widzimy osoby bardzo się od siebie różniące. Jak to możliwe, że zgodnie przeżyły tyle lat?
Odpowiedzi na powyższe pytania szukał m.in. australijski psycholog Norman Buckley, twórca testu „Facet 5” – jednego z narzędzi diagnozujących osobowość pracowników i kandydatów do pracy.
Posługując się opracowanym przeze siebie narzędziem Buckley przebadał w 2011 roku 173 pary małżeńskie, które następnie porównywał z grupą kontrolną.
Test „Facet 5” zawdzięcza swoją nazwę słowu „aspekt”, czyli po angielsku „facet”. Bada on poziom natężenia u każdego z badanych pięciu cech osobowości:
Badanie Buckley’a pokazało, że z ww. pięciu cech kluczowa dla trwałości związku jest… uczuciowość! Małżonkowie mogą różnić się między sobą nawet skrajnie np. w zakresie kontroli – jedno może być totalnym bałaganiarzem, a drugie pedantycznym planistą – nie będzie to miało wpływu na trwałość ich związku. Analogicznie rzecz ma się z formami spędzania wolnego czasu, do których odnosi się kryterium energii – to, że jedno z małżonków lubi imprezy i tańce do białego rana, a drugie preferuje intymną kolację w domu – również nie decyduje o trwałości związku. Podobnie jest z pewnością siebie i brakiem tej pewności (określanymi przez emocjonalność) czy byciem konsekwentnym i upartym lub elastycznym i otwartym (wola). Dopiero to, czy w podobny sposób traktujemy innych ludzi, czy w podobny sposób ufamy ludziom i jesteśmy gotowi im pomagać jest kryterium decydującym o trwałości związku. Innymi słowy, mówiąc obrazowo, jeśli jedno z partnerów pozytywnie reaguje np. na akcje społeczne (takie jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy) i chętnie bierze w nich udział, zaś drugie kategorycznie takiego udziału odmawia lub wręcz wyśmiewa zaangażowanie partnera – szanse takiego związku na szczęśliwe pożycie są niewielkie. Podobnie jeśli jedno z partnerów chętnie pomaga np. swoim rodzicom, ale także obcym ludziom – a drugie się od tego odżegnuje – również nie rokuje to na długoletni związek. Uczuciowość to również wrażliwość np. na los zwierząt – osoba, dla której ważny jest np. los zwierząt, która pochyla się nad każdym zabiedzonym ulicznym kociakiem nie stworzy trwałego związku z osobą kompletnie na to niewrażliwą.